Zastanawiasz się, skąd się bierze strach u psa? Jak mu pomóc? Czy można coś poradzić?

Lęk i strach u psa może mieć różne podłoże. Pierwszym czynnikiem są predyspozycje genetyczne. Słaby układ nerwowy jest silnie dziedziczony i takie psy nie powinny być dalej rozmnażane. Szczególnie pilnuje się tego w hodowlach psów użytkowych jak np. owczarki belgijskie, które pracując w policji czy wojsku muszą być odporne psychicznie. Psy lękliwe nie przejdą odpowiednich testów i nie uzyskają uprawnień hodowlanych. Uprawnienia te dotyczą psa z ZKwP/FCI, pozostałe stowarzyszenia różnie podchodzą do takich zagadnień. Często rozmnażane jest wszystko co ma cztery łapy i choć trochę przypomina daną rasę. W dobrej hodowli psy z predyspozycjami lękowymi (wrodzonymi) nie są dalej rozmnażane.

Może to jednak nie geny?

Nie zawsze winne są geny! Kolejną przyczyną, dlaczego nasz pies jest lękliwy może być stres matki podczas ciąży (kortyzol we krwi suczki przenika przez łożysko i upośledza budowę mózgu szczeniaków) i/lub złe jej odżywianie w tym okresie. Problemem może być też złe karmienie piesków w wieku szczenięcym. Suczka, która doświadczyła stresu w ciąży rodzi szczenięta, które są obciążone predyspozycją do lęku zanim się jeszcze urodzą. Psy są niejako skazane na lękliwe życie. Dodatkowo, jeśli suczka jest karmiona złymi karmami to układ nerwowy szczeniaków może nie wykształcić się w taki sposób, w jaki powinien, co również powoduje strach u psa.

Strach u psa, a brak dobrej socjalizacji

Socjalizacja psa w okresie wczesnoszczenięcym jest kluczowa. Jeśli hodowca zadbał o w/w aspekty, ale nie socjalizował odpowiednio psa, to ten pies BĘDZIE lękliwy. Mało tego, nowy właściciel pieska musi przejąć na siebie socjalizację swojego członka rodziny, aby nie zaprzepaścić jedynej okazji do poprawnej socjalizacji, która zostaje zamknięta raz na zawsze. Ważne, że psia socjalizacja odbywa się w okresie 3-7 tygodnia życia, socjalizacja z człowiekiem to 7-12 tydzień życia psa. Właśnie dlatego tak istotne jest, aby szczenięta pozostawały przy matce przez pierwszych 7 tygodni swojego życia. Dopiero po ukończeniu 7 tygodni pies jest gotowy do zmiany otoczenia i jeszcze intensywniejszej socjalizacji. Jeśli w tym okresie pies dozna zbyt dużego strachu to naprawienie ‘szkód w psychice’ może być nieodwracalne.

Syndrom kenelowy

Psy z przemysłowych hodowli lub przebywające od urodzenia w schronisku, często zamknięte w kojcu od urodzenia, aż do odebrania przez nowych właścicieli cierpią na syndrom kenelowy. Syndrom ten spowodowany jest brakiem bodźców (brakiem socjalizacji). Psy nie mają kontaktu z człowiekiem, lub kontakt ten jest niewystarczający. Czasami psy nie mają też kontaktu z innymi przedstawicielami swojego gatunku. To także często powoduje problemy z ich kontaktem z innymi psami w życiu dorosłym. Nowi właściciele dowiadują się przeważnie o tym, że ich pies cierpi na syndrom kenelowy dopiero, gdy poznają dobrze zachowanie swojego pupila. Jeśli jest to pierwszy pies to bardzo ciężko zauważyć pierwsze syndromy. Niestety, pies z którym nie zacznie się natychmiast pracować, prawdopodobnie nigdy nie wróci do prawidłowego stanu psychicznego. Zawsze będzie strachliwy i niezrównoważony psychicznie.

Jak rozpoznać, że nas pies cierpi na syndrom kenelowy?

Najlepiej zapobiegać, czyli kupować psa w sprawdzonej hodowli, w której mamy pewność, że pies był dobrze socjalizowany. W naszej hodowli nagrywamy filmy, w jaki sposób socjalizujemy szczeniaki, a chętne osoby zawsze mogą przyjechać i przekonać się same. Warto przeglądać strony hodowców i ich grupy na FB. Dobry hodowca nie ma nic do ukrycia, a raczej powinien się chwalić w jaki sposób dba o rozwój szczeniaków. 

Psia socjalizacja

Psia socjalizacja

Jeśli niestety kupimy psa, który cierpi na tę przypadłość, należy działać przy zauważeniu pierwszych oznak. Wtedy np. pies boi się bodźców, źle reaguje na hałas, usztywnia ciało, nie chce podejmować aktywności, lubi być sam w ciszy, załatwia się w domu z powodu braku chęci opuszczania mieszkania itd. Pies może także samo okaleczać się, być agresywny w stosunku do ludzi i zwierząt, jest nieufny, broni jedzenia. W ostatnim etapie popada w depresję.

Przynależność do ZKwP/FCI nie gwarantuje niestety, że pies był prawidłowo socjalizowany (chodź zwiększa taką szansę wielokrotnie w porównaniu do ‘stowarzyszeń’). Pytało mnie o radę również kilka osób, które kupiły psa w hodowli ZKwP/FCI, a których psy przejawiały oznaki syndromu kenelowego. Po zadaniu kilku pytań szybko okazywało się, że osoba ta dobrze wiedziała, że hodowca trzyma psy w klatkach w odizolowaniu przez większość czasu. Mimo to kupiły tam psa. W jaki sposób pomóc osobie, która ma dorosłego psa z syndromem kenelowym? Proponuję zgłosić się do hodowcy, który sprzedał psa, ja cudotwórcą nie jestem. Co jeśli taki hodowca nie chce wziąć za to odpowiedzialności, bądź nie leży ona po jego stronie? Wówczas pozostają silne leki pod kontrolą weterynarza i ciężka praca z psem po kontakcie z dobrym behawiorystą. Jest to praca z psem prawdopodobnie już do końca jego życia. 

Strach u psa, a ból

Pies odczuwający chroniczny ból może zachowywać się tak, jak gdyby cierpiał na którąś z w/w dolegliwości. Dlatego ważna jest konsultacja w weterynarzem, który wykluczy choroby psa. Taki pies może nawet zaatakować po dotknięciu bolącej go części ciała. Bez wątpienia nie powinien przebywać z dziećmi.

Petardy, burza i inne niezwykle głośne dźwięki

Przy np. wybuchu petardy, zmysły psa rejestrują to zdarzenie (dźwięk, błysk, zapach). Ciało migdałowate w mózgu porównuje te bodźce z bodźcami z przeszłości. Ta część mózgu rozwija się jako jedna z pierwszych, dlatego tak ważna jest socjalizacja szczeniaka.

Jeśli pies w wieku szczenięcym zostanie czymś bardzo wystraszony – wtedy to porównanie będzie negatywne i uruchomi proces: obronny (ucieczka), walki lub stan lękowy.

Ktoś biegnie! Walczyć, czy uciekać? Może jednak zachować spokój?!

Te porównania bodźców są dość prymitywne i czasem wystarczy, że zdarzenie jest podobne – wybuch petardy/strzał z tłumika samochodu/upadek garnka na ziemię itp. Dopiero po tej pierwszej ‘automatycznej’ reakcji, pies zaczyna rozumieć, co się w ogóle zdarzyło. Dopiero po chwili bodźce trafiają do kory mózgowej, która podejmuje rozsądniejsze decyzje. Do tego te ‘złe porównania’ nigdy już nie zostaną nadpisane ‘dobrymi porównaniami’. Pies w obliczu zagrożenia będzie działał zgodnie z zapamiętanym schematem. Wiąże się to przede wszystkim z instynktem przetrwania i nie łatwo będzie to zwalczyć.

Kora mózgowa, która działa wolniej, potrafi doprowadzić psa do porządku, pies analizuje co się stało i jak się zachować.

Posiadając psa lękliwego nie ma co liczyć, że ‘to samo przejdzie’, tylko trzeba z psem pracować, stosując techniki odwrażliwiania i przeciwwarunkowania (przeprogramowujemy korę mózgową, aby wyciszała reakcje ciała migdałowatego).

Inaczej mówiąc ciało migdałowate nakaże psu natychmiastową ucieczkę, jakby od tego zależało przeżycie. Z kolei kora mózgowa nakaże po sekundzie zatrzymać się i wrócić do właściciela, przy którym pies powinien czuć się bezpieczniej.